Dziś opowiem Wam o dwóch maskach, które zagościły w mojej wieczornej rutynie. Mają podobne opakowania ( nie wiem, jak to możliwe ) mimo iż są dwóch różnych marek. Jednak niech Was nie zwiedzie zewnętrzna oprawa, bo skład, czy konsystencja są zupełnie inne. A co jeszcze je dzieli lub też łączy? Zapraszam do lektury o całonocnych maskach!
CLINIQUE SCULPTWEAR CONTOURING MASSAGE CREAM MASK
Gdyby nie wizyta w sklepie stacjonarnym marki CLINIQUE to pewnie nigdy bym nie zwróciła uwagi na ten produkt. Dopiero po konsultacji ze specjalistą i dobraniu odpowiednich preparatów do typu mojej skóry, jej potrzeb i mojego wieku okazało się, że w ofercie jest bardzo ciekawa kremowa maska, którą można stosować na kilka sposobów. Po pierwsze – jako maskę całonocną, po drugie – jako kosmetyk, który możemy wmasować za pomocą specjalnego urządzenia. Ja takiego gadżetu nie posiadam ( myślę, by to zmienić ), więc zaczęłam stosować kosmetyk właśnie typowo na noc. Nie ukrywam, że konsystencja bardzo przypadła mi do gustu. A jak z jej działaniem?
Zacznijmy od początku. Opakowanie zawiera 50 ml kremowej konsystencji bez zapachu, w białym odcieniu. Ten typ polubi zwłaszcza skóra sucha, dojrzała, odwodniona. Podczas aplikacji czujecie, że maska jest treściwa i bardzo odżywcza. Nie zostawia tłustej warstwy i wchłania się stopniowo. Producent gwarantuje nam wzrost napięcia, nawilżenia, wygładzenie zmarszczek i linii mimicznych.
Co ciekawego mamy w składzie?
Od razu zaznaczam, iż jest on bardzo długi. Wysoko w składzie znajdziecie emolienty, skwalan, olejek jojoba, woski pszczele, ekstrakt ze słodkich migdałów, wyciąg z bambusa, czy glicerynę. Jest też ekstrakt z trawy jęczmienia, wyciąg z chlorelii, wyciąg z ogórka, wyciąg z groszku, kofeina, wyciąg z boskiej trawy, wyciąg z kopru morskiego, oryzanol, wyciąg ze słonecznika, glikozamina, mika, dwutlenek tytanu, konserwant, wzmacniacz konserwantów itd.
Nie jest źle, a nawet bardzo ciekawie. Fajne substancje aktywne w tym oryzanol, które jest dziesięciokrotnie silniejszym antyoksydantem od witaminy E. Myślę, że warto zainteresować się ową maską choćby ze względu na składniki formuły.
Działanie?
Stosuję maskę raz w tygodniu i bardzo ją polubiłam. Moja skóra też. Nakładam ją nieco grubszą warstwą, czekam mniej więcej pół godziny do 40 minut i idę spać. Efekt? Rano skóra jest wypoczęta, napięta, gładka i nawilżona. Maska świetnie sprawdza się w momentach gdy wiem, że rano będę nagrywała film lub też mam jakieś ważne spotkanie. Nie muszę się stresować widocznym zmęczeniem, bo totalnie go nie ma. Ok, produkt drogi, ale tutaj płacimy nie tylko za działanie lecz i za skład!!!!
I teraz opowiem Wam o drugiej masce, która nie wiem czy jest jeszcze ciekawsza, ale wywołała u mnie WOW. Zacznijmy od tego, iż producent zapewnia nas o odnowie skóry i wzmocnionych efektach przeciwstarzeniowych, czyli działamy na zmarszczki, jędrność i blask. Do tego zastosowano w masce specjalny kompleks NCEF. Co to takiego? NCEF to kompleks polirewitalizujący, wykorzystywany podczas zabiegów mezoterapii i składa się on z 50 składników przeciwstarzeniowych zapewniając tym samym wszechstronną regenerację. To jeszcze nie wszystko! W składzie mamy także MELATONIN’CX – substancję aktywną opartą na ekstrakcie z albicji jedwabistej. Jego zadaniem jest pobudzenie syntezy melatoniny, czyli hormonu snu oraz uruchomienie regulacji procesów naprawczych zachodzących w skórze nocą. Jak już dobrze wiecie, skóra w nocy pracuje najbardziej intensywnie, a tutaj mamy dodatkowe działanie detoksykujące, czyli pozbywamy się stresu oksydacyjnego i przywracamy skórze młody, naturalny blask.
Co jeszcze mamy w składzie?
Oczywiście znajdziemy tutaj takie substancje jak gliceryna, skwalan, witamina E, olejek ze słodkich migdałów, kwas askorbinowy, glutaminian, arginine, alaninę, histydynę, asparaginę, glutation, koenzym A, peptydy, kwas foliowy, niacynamid i wiele, wiele innych rewelacyjnych składników. Są też emolienty, konserwanty, czy związki zapachowe. Po dokładnej analizie składu stwierdzam – bomba!!!!
Maska ma bardzo ciekawą konsystencję. Jest żelowa, o różowej barwie i posiada delikatny zapach, który szybko ulatnia się ze skóry. Wchłania się dosłownie w kilka minut. Nie podrażnia skóry, nie powoduje pieczenia czy swędzenia. Dodam nawet, iż za każdym razem gdy ją nakładam mam wrażenie, iż nieco koi skórę. Oczywiście aplikujemy ją na oczyszczoną skórę twarzy, szyi oraz w okolicach oczu. A co widzicie rano? To jest maska, dzięki której nie tylko macie polepszoną pracę Waszej skóry podczas snu, ale rano wyglądacie na wypoczęte. Czy młodsze? Tego procesu nie da się zatrzymać, niemniej jednak skóra jest pełna blasku, a zmarszczki są mniej wyraźne.
Obie maseczki sprawdzają się u mnie fantastycznie. Moja skóra bardzo je lubi i widać to w rezultatach. Nawilżają, wygładzają, lekko napinają. Sprawiają, że rano wyglądamy na wypoczęte, a nasza skóra jest zdrowa i radosna. Dajcie znać, czy nieco Was zaintrygowałam? Czy spodobały się Wam te całonocne maski i na którą byście postawiły?
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Ze względu na możliwe reakcje alergiczne zawsze bałam się stosować nocne maski. Fajnie, że u Ciebie się sprawdziła 🙂
Ja też i nawet kilka razy miałam taką sytuację, że coś mnie podrażniło. Na szczęście z tymi nic się nie działo 🙂
Myślę, że mojej mamie przypadłyby do gustu te maseczki!
Ps. sliczne zdjecia. skad masz te drewniane podkładki?
Dziękuję bardzo! Kupiłam je w sklepie ogrodniczym 🙂
Tych produktów akurat nigdy nie miałam.
Polecam! Są świetne 😉