
Skin Science to nowa dla mnie marka, ale od razu przykuła moją uwagę. Z kilku względów: składniki aktywne, działanie, kto ją tworzy, jak powstaje, ale i jak się promuje. Nie ukrywam, że chcę poznać wiele produktów, które ma w ofercie. Na początek skupiłam się na dwóch, w tym na antyoksydacyjnym fotoprotekcyjnym kremie do twarzy i pod oczy. Chcesz dowiedzieć się o nim więcej? Zapraszam do lektury.
Light Shield SPF 30 – co to za kosmetyk?
Na początek kilka ważnych informacji od producenta. Mamy tutaj hipoalergiczną emulsję do twarzy i pod oczy z ochroną przed UV, czyli SPF 30, ale także o działaniu antyoksydacyjnym, przeciwstarzeniowym i przeciwzmarszczkowym. Zastosowano w kosmetyku szerokopasmowe fotostabilne filtry chemiczne w połączeniu z krocyną dla zapewnienia ochrony przed UVA, UVB oraz HEV. Dodam więcej, marka przeprowadziła badania potwierdzające skuteczność tego produktu we współpracy z naukowcami Uniwersytetu Gdańskiego i Rzeszowskiego, a także badania in vivo i in vitro! Do badań jeszcze wrócę. Skupmy się na chwilę na samych składnikach tego kremu z SPF 30.
Przeczytaj również ostatni post na blogu – https://www.cococollection.pl/2024/04/15/dermomedica-zelowe-serum-z-spf-30/

Skin Science krem do twarzy i pod oczy, a co w składzie?
Nie będę skupiała analizowała substancji po substancji, bo sam skład jest dość długi. Natomiast muszę wyróżnić w nim to, co najbardziej powinno Cię interesować. Ze względu przede wszystkim na efektywne działanie. Na początek składniki chroniące przed UV i jest ich kilka, rzeczywiście są to fotostabilne, nowoczesne filtry chemiczne. Mamy na początku składu Tripelargonin, czyli substancja nawilżająca, zmiękczająca pozyskiwana z nasion ostropestu. Są emilienty, które obowiązkowo powinny pojawić się w kremie. A dalej? Trzy oleje: arganowy, słonecznikowy oraz z oliwek. Są ekstrakty: z arcydzięgla olbrzymiego, z lukrecji, z korzenia nawrotu azjatyckiego, z tarczycy bajkalskiej, z gardenii jaśminowatej ( krocyna ). Są postbiotyki, ale czekaj! To jeszcze nie wszystko. Jest panthenol, fosfatydylocholina, lecytyna, glukonolakton, hydroxyapatyt wapnia, betaina, gliceryna, różne formy witaminy E, pantolakton oraz koenzym Q10 zamknięty w biokompatybilnym nośniku. Co jeszcze musisz wiedzieć?
Tripelargonin – polecam poczytać – https://cosmileeurope.eu/pl/inci/szczegoly/23444/tripelargonin/
Glukonolakton – polecam poczytać – https://www.researchgate.net/profile/Jacek-Arct/publication/292991972_Polihydroksykwasy_w_kosmetyce/links/56b4b41408aef5b1c6ec5cd6/Polihydroksykwasy-w-kosmetyce.pdf
Pantolakton – polecam poczytać – https://www.kosmopedia.org/encyklopedia/pantolactone/
Koenzym Q10 – polecam poczytać – https://aestheticcosmetology.com/wp-content/uploads/2021/08/ACM-2021-04-v8-Zejfer.pdf
Ekstrakt z tarczycy bajkalskiej – polecam poczytać – https://cosibella.pl/pl/blog/scutellaria-baicalensis-root-extract-1608646735
Ekstrakt z arcydzięgla olbrzymiego – polecam poczytać – https://cosmileeurope.eu/pl/inci/szczegoly/1037/angelica-gigas-root-extract/
Lecytyna – polecam poczytać – https://www.kosmopedia.org/encyklopedia/lecithin/
Maltodekstryna – polecam poczytać – https://www.kosmopedia.org/encyklopedia/maltodextrin/
To warto wiedzieć – kilka ciekawostek!
Czy wiesz, że krocyna aktywowana przez mikrobom zapewnia działanie melatonino – podobne, zachowuje naturalnych cykl produkcji melatoniny w skórze i aktywuje mechanizmy naprawcze, zapobiegając przedwczesnemu starzeniu się skóry? Krocynę można znaleźć w szafranie, który jest silnym antyoksydantem, ale też w gardenii jaśminowatej.
Dlaczego marka Skin Science zamknęła koenzym Q10 w biokompatybilnym nośniku? Takie rozwiązanie wpływa na głębszą penetrację substancji do wnętrza skóry, a co za tym idzie efektywniejszą walkę ze stresem oksydacyjnym wywołanym w wyniku różnych procesów!
Niezależne badania z użyciem komórkowych modeli starzenia się skóry wykazały, że owy preparat posiada potwierdzone działanie ograniczające produkcję prozapalnych interleukin IL-6 oraz IL-8 w komórkach skóry!!! No dla mnie, bomba!!!
Tutaj kupisz ten kosmetyk 👉🏼 https://www.skin-science.pl/pl/products/skin-science-r-light-shield-spf-30-28.html

Opakowanie, formuła, zapach i nie tylko!
Krem Skin Science Light Shield SPF 30 zamknięty jest w wygodnej buteleczce o pojemności 30 ml z pompką, która idealnie dozuje produkt. Jest też zewnętrzny kartonik, na którym znajdziesz wszystkie najważniejsze informacje. Przebadany dermatologicznie u osób z pozytywnym wywiadem alergicznym, skórą atopową. Kosmetyk wegański! Wyprodukowany w Polsce.
Posiada białą, niesamowicie lekką formułę, którą doskonale rozprowadza się na skórze. Nie roluje się, nie bieli, nie pozostawia tłustej czy lepkiej warstwy. Stopniowo się wchłania, a przy tym daje efekt gładkiej i rozświetlonej skóry ( co widać na zdjęciu dłoni ). Jeśli natomiast rozmawiamy o zapachu to jest on delikatny, przyjemny, bardzo subtelny. Producent informuj nas, że sam zapach został pozbawiony alergenów, więc mamy tutaj kolejny wielki plus!
Polecam zerknąć na stronę Skin Science 👉🏼 https://www.skin-science.pl



Moja opinia!
Lubię testować i sprawdzać kosmetyki z SPF, ale mam też duże wymagania, jeśli o nie chodzi. Zwracam uwagę nie tylko na to, jak taki produkt zachowuje się na skórze, czy na to, co ma w składzie, ale również na wiele innych składowych. Posiadam skórę wrażliwą i wrażliwe oczy! Byłam ciekawa jak zachowa się bohater dzisiejszego posta i nie zawiodłam się. Obietnice producenta w tym temacie sprawdziły się w 100%. Zero podrażnienia, ani na twarzy ani w okolicy oczu. Do tego, jak pięknie wygląda podkład na tym kosmetyku. Myślę, że to nie tylko zasługa efektu rozświetlenia skóry, ale także i samej formuły. Przez to, że jest leciutka kompletnie nie czuć jej na skórze. Sprawdzi się do każdego typu skóry, również mieszanej i tłustej, dla kobiet i mężczyzn. Dlaczego?
Nie zauważyłam, by zwiększyła się produkcja sebum w strefie T, co niestety często ma u mnie miejsce przy stosowaniu różnych filtrów SPF. Nie ma tej lepkiej, tłustej warstwy, której nie lubią skóry mieszane czy tłuste. A mimo to jest odczucie nawilżenia, wygładzenia, a nawet bym powiedziała delikatnego napięcia.
Podoba mi się to, że kosmetyk ma opakowanie z pompką. Do tego zapach, który przypadł mi do gustu, bo nie jest ani zbyt mocny, ale też wyczuwalny. Łączyłam krem z różnymi kosmetykami, jak serum czy krem na dzień. Nic złego się nie działo. Nie było żadnego rolowania. Nawet odnoszę wrażenie, że moja skóra już po 2 tygodniach codziennego stosowania tego kosmetyku Skin Science zaczęła lepiej wyglądać. Czy to możliwe? Myślę, że jak najbardziej tak, bo ten produkt spokojnie może zastąpić krem na dzień, będzie wspomagał skórę w walce ze stresem oksydacyjnym, ale też chronił przed UV. Świetna inwestycja! Badania, super składniki, nowoczesne filtry, zero substancji kontrowersyjnych, nasza polska marka, czego chcieć więcej? No chyba tylko kolejnych kosmetyków w pielęgnacji!
XOXO

autor posta – kosmetolog, vlogerka, blogerka Anita Kobus

Cześć, mam na imię Anita i oprowadzę Cię po świecie kosmetyków.
Z zawodu jestem kosmetologiem i od dawna interesuję się skórą, dobrze dobraną pielęgnacją, ale też kosmetykami. Lubię testować nowości i sprawdzać ile z obietnic producenta rzeczywiście jest prawdą.
Na moim blogu znajdziesz nie tylko recenzje i opinie o kosmetykach. Jest tutaj znacznie więcej!
Jeśli jeszcze Ci mało koniecznie sprawdź mój Instagram oraz kanał na You Tube – COCO COLLECTION.

Super recenzja! Czekałam na nią. Bardzo dziękuje że tak wyczerpująco i rzetelnie opisałaś temat tego produktu. Wygląda naprawdę obiecująco.w dodatku przemawia za nim to że nauka gra tu pierwsze skrzypce przy tworzeniu tego kosmetyku. Koniecznie trzeba będzie go wypróbować 🥰
Dokładnie! Nauka i to widać, w składzie, połączeniu substancji ich doborze itd. Ach można pisać godzinami. Super, że mamy takie polskie perełki na rynku 🙂
Pięknie ujęłaś wszystkie atuty kosmetyku! Sam używam i jestem zachwycony! Szkoda jedynie, że to opakowanie 30 ml. Pozdrawiam 🙂
Masz rację, bo chcę się go więcej i by nigdy się nie kończył 😉
Bardzo mnie ciekawiła recenzja tego kremu ,bo też mam wrażliwą skórę ,szczególnie okolice oczu i już wiem że mogę go używać .Opis wyczerpujący i bardzo dokładny ,skład rewelacja♥️🫶💥
Tak, super się sprawdza właśnie w okolicy, gdzie skóra jest wrażliwa. U mnie nic złego się nie działo, skład świetny, formuła bardzo przemyślana.
Hej hej kochana super obszernych informacje o tym produkcie bardzo mnie zainteresował życzę miłego dnia 😘
Dziekuję! Fajnie, że Cię zainteresował, bo to bardzo dobry kosmetyk 😉
Jestem zachwycona tym kosmetykiem.Taka dokładna recenzja i zdjęcia to ogrom Twojej pracy jaki cenie i szanuje 🥰.Widzę, że po zastosowaniu kosmetyku na skórę dłoni.Skóra nabrała zdrowego blasku to co kocham w kosmetykach do pielęgnacji twarzy.
Tak, ten blask jest cudowny! A sam kosmetyk doskonale przemyślany.
Bardzo rzetelna recenzja 👍Moja skóra pod oczami jest wrażliwa i często po użyciu kremu z filtrem w tej okolicy czuję pieczenie.A ten produkt wydaje się być idealny pod tym względem 👍🙂
Polecam wypróbować ten kosmetyk. Słyszałam już od kilku osób, że właśnie dzięki niemu, pierwszy raz nie mają problemu z wrażliwością oczu i to jest super!