...
Przejdź do treści

CoCo Collection Blog o kosmetykach

Skinimalizm – trend 2025 roku, czy się przyjmie?

Skinimalizm - trendy beauty Coco Collection blog
Skinimalizm - trendy beauty
Coco Collection blog

Nowy rok, nowe trendy beauty, a wśród nich skinimalizm. Mniej, ale bardziej jakościowo. Pielęgnacja dopasowana do potrzeb skóry. Jeden kosmetyk na wiele rozwiązań. Wypełniony po brzegi świetnymi składnikami, które mają odpowiadać na wiele problemów skórnych. Oszczędność w ilości kosmetyków. Hmmm, czy ten trend się u nas przyjmie?

Lubimy kosmetyki, czy więc skinimalizm będzie dla nas?

Taka jest prawda, że Polki lubią wydawać pieniądze na kosmetyki. I nie tylko na te pielęgnacyjne, ale również do makijażu. Lubimy o siebie dbać, jesteśmy coraz bardziej świadome, zwracamy uwagę na wiele czynników. Poznajemy nowe składniki kosmetyków. Stawiamy na nowe trendy beauty. Czytamy składy. Patrzymy na konsystencje i zapachy. Lubimy korzystać z fajnych promocji i często potrafimy przesadzić z ilością produktów. Na portalu Wizaz.pl został przedstawiony szczegółowy raport dotyczący naszym nawyków zakupowych. Co nami kieruje, na co zwracamy uwagę podczas zakupów kosmetyków itd. ? Polecam się z nim zapoznać pod tym linkiem – https://wizaz.pl/raport-zakupowy-2024/

Reklama kusi, sklepowe półki też! Gdzie ten skinimalizm?

Z roku na rok przybywa więcej marek kosmetycznych i kompletnie mnie to nie dziwi, no bo właśnie lubimy kosmetyki, a branża beauty pięknie się rozwija. Co za tym idzie w sklepach mamy więcej kosmetyków na półkach, ale też widzimy pojawiające się sklepy internetowe, które kuszą co chwila nowymi preparatami. Dołóżmy do tego jeszcze reklamę. Telewizja, gazety – to już bardziej przeszłość. Teraz mamy influ na platformach takich jak Tik Tok czy Instagram, gdzie co chwila poleca się nowe perełki potrafiące zdziałać cuda. Hasła takie jak „lifting za 2 złote” , „tanie i dobre”, „efekt już po 1 użyciu” przyciągają uwagę i sprawiają, że kobiety zaczynają wierzyć w te bajki ( bo influ poleca, bo ekspert doradza, bo ona się na tym zna ) i kupujemy kolejne kosmetyki. Gdzie skinimalizm? A może już konsumpcjonizm? Może trochę tak, ale moim zdaniem to jest bardziej efekt reklamy, zbyt dużego zaufania, po części też manipulacji, czy choćby chęć na zatrzymanie jak najdłużej młodego wyglądu.

Wchodzisz do drogerii i co dalej…

Skoro mamy więcej i więcej i jeszcze więcej to jak to wygląda w praktyce? Zainteresowanie jest, chęć zakupu też, aż wchodzimy do drogerii i łapiemy się za głowę. Co kupić? To, co na promocji, czy to, co aktualnie nam potrzeba? A może tutaj, bo jest 1+1 lub 50% zniżki? A może te kosmetyki, które polecała taaaaa znana gwiazda / celebrytka / influ? Ok, w rezultacie kupujemy produkty, które ani nie są nam potrzebne, ani nie są dopasowane do potrzeb naszej skóry. Przynosimy do domu kolejne kosmetyki i zaczynamy je używać. Ile takich, które już są otwarte i zaczęte zaczyna zalegać w łazience? Wprowadzamy nowe, które albo nie dają nam żadnych efektów i stwierdzamy – pieniądze wyrzucone w błoto – dałam się nabrać kolejny raz – u mnie to nie działa. A w najgorszym przypadku pojawia się jakieś podrażnienie, zaczerwienienie, szczypanie po użyciu nowego kosmetyku, bo …

… bo Ty chcesz, ale nie Twoja skóra!

Dokładnie tak to wygląda. Niestety, ale bardzo często kupujemy kosmetyki pod wpływem różnych czynników, a nie są one dopasowane do potrzeb naszej skóry. Co się dzieje dalej? Albo kompletnie nie widzimy efektów działania takiego produktu, albo nasza skóra pokazuje nam – hallo – to nie dla mnie – i tu pojawia się jakieś szczypanie, zaczerwienienie, pieczenie i cała reszta objawów, których nie chcemy i nasza skóra też nie chce! No i właśnie, może warto wprowadzić skinimalizm? Może warto się nad nim zastanowić? Może ten trend jest dla Ciebie?

Nowy trend to nowe rozwiązanie?

O skinimalizmie mówi się już od jakiegoś czasu. Podobno rok 2025 ma przynieść jeszcze większy rozwój tego trendu. Dlaczego? Bo może warto skupić się jednak na doborze kosmetyków do potrzeb skóry, a nie dlatego, że ktoś coś reklamuje lub jest na promocji? Bo może warto postawić na kilka wartościowych, jakościowych produktów niż zbierać kosmetyczne cuda, perełki, tanioszki, zamienniki i całą resztę, która będzie kurzyć się w łazience? Bo może warto zadbać też o naszą planetę i skupić się odrobinę na ekologii – mniej plastiku, mniej śmieci, lepsza produkcja, refillery, opakowania, które możemy użyć kilka razy ( np. możliwość uzupełnienia buteleczek po perfumach )?

Co na to producenci kosmetyków?

Po części to właśnie oni zaczynają wychodzić do nas ze skinimalizmem. Zobacz, w 2024 roku przedstawiłam Ci markę – VITIGNA SKINLOVE, która właśnie tworzy kosmetyki w tym trendzie! W ofercie są dostępne 3 produkty – tonik, serum i krem. Tak stworzone, by odpowiadać na potrzeby każdej osoby, w każdym wieku i dla każdego typu skóry. Formuły skomponowane ze składników, które mają działać na większość problemów skórnych. Serum i krem, które można stosować w porannej i wieczornej pielęgnacji. Tonik kwasowy, który nada się dla każdego. Szklane opakowania – znów odpowiedź na temat ekologii. Zero składników kontrowersyjnych, czyste składy, ale przepełnione wartościowym substancjami aktywnymi. Fakt – nowa marka na naszym rynku, jednak bardzo ciekawa. A może Ty już ją znasz?

Jeśli nie polecam Ci zerknąć na stronę – https://vitignaskinlove.pl

Na blogu jest też post, gdzie polecam Ci przykładowe rutyny pielęgnacyjne właśnie z tymi kosmetykami – https://www.cococollection.pl/2024/10/14/rutyny-pielegnacyjne-z-kosmetykami-vitigna-skinlove/

Skinimalizm – a może kosmetyczna przesada?

Pewnie teraz zastanawiasz się o co mi chodzi 😉 Kiedy rozmawiamy o kosmetycznym minimalizmie to kompletnie nie przemawia do mnie teoria tworzenia kosmetyków typu 2 w 1, 5 w 1 itd. Balsam do ciała, który można nakładać na twarz, płyn micelarny, który myje, tonizuje i złuszcza! Ok, są takie produkty, czy kroki kosmetyczne, które rzeczywiście możemy ograniczyć. Dla przykładu – jeśli ktoś nie ma potrzeby stosować krem pod oczy, nie są one wrażliwe, nie ma widocznych problemów w tej okolicy to spokojnie może zrezygnować z takiego produktu na rzecz kremu do twarzy. Kolejny przykład – zrezygnowanie z podziału krem na dzień i krem na noc. Rezygnacja z peelingów enzymatycznych, mechanicznych na rzecz toników złuszczających. Ale, ale … kompletnie nie przemawia do mnie przekonywanie, by peeling do ciała stosować też na twarz. Czy choćby to, by myć skórę płynem micelarnym rano i wieczorem, a dodatkowo jeszcze traktować go jako tonik. No nie! W tym temacie też trzeba myśleć i mądrze podchodzić do pielęgnacji!

Co już dziś mogę Ci polecić?

Obserwować i mądrze wybierać. Nie idź ślepo za trendami, ale wybieraj dla siebie to, co jest Ci potrzebne. Myśl! Zwracaj uwagę na szczegóły i na to, co proponują Ci producenci. Zwróć uwagę na potrzeby Twojej skóry. Zacznij ją obserwować i analizować. Wybieraj to, co się sprawdza i na co Twoja skóra dobrze reaguje. Zwracaj uwagę na obietnice producenta, sprawdzaj składniki aktywne. Dziś z mojego doświadczenia i obserwacji mogę polecić Ci markę VITIGNA SKINLOVE, która już ma produkty dopasowane w trendzie skinimalizmu. Jeśli w tym roku poznam lub znajdę kolejną taką markę to oczywiście dam Ci znać!

XOXO

autor tekstu – kosmetolog Anita Kobus

Cześć, mam na imię Anita i oprowadzę Cię po świecie kosmetyków. 

Z zawodu jestem kosmetologiem i od dawna interesuję się skórą, dobrze dobraną pielęgnacją, ale też kosmetykami. Lubię testować nowości i sprawdzać ile z obietnic producenta rzeczywiście jest prawdą. 

Na moim blogu znajdziesz nie tylko recenzje i opinie o kosmetykach. Jest tutaj znacznie więcej!

Jeśli jeszcze Ci mało koniecznie sprawdź mój Instagram.

2 komentarze do “Skinimalizm – trend 2025 roku, czy się przyjmie?”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Seraphinite AcceleratorOptimized by Seraphinite Accelerator
Turns on site high speed to be attractive for people and search engines.