Kto mnie zna ten wie, że uwielbiam pielęgnację dopasowaną do potrzeb skóry oraz idealne połączenia składników aktywnych. Dlatego też tak bardzo zaciekawiła mnie propozycja marki Martiderm i skoncentrowane shots’y, dopasowane do konkretnych potrzeb skóry w minimalistyczny działania. Mam wsród nich już swoich ulubieńców i dziś przybliżę Ci te kosmetyki. Zaczynamy …
Martiderm Shots – co to za produkty?
W ofercie marki znajdziemy 6 produktów o pojemności 20 ml. Są to miękkie tubki wypełnione po brzegi skondensowanym serum z zawartością 2 głównych składników aktywnych. Połączonych ze sobą tak, by dawać jak najlepszy efekt i celować w konkretny problem skórny. Nie ma tu przesady i nadmiaru. Jest za to rezultat, na którym nam zależy. Bardzo ciekawe rozwiązanie dla fanów minimalistycznej pielęgnacji, ale też bardzo konkretnej. Postanowiłam, że omówię dziś każdy z tych preparatów i podpowiem Ci dla kogo i w jakim celu będzie odpowiedni.
Tutaj znajdziesz wszystkie Shots’y – https://martiderm.com.pl/kategoria-produktu/shots/
Martiderm Shots – Vitamin C Antiox
Zacznę od serum, które najbardziej przypadło mi do gustu i które polubiłam już od pierwszego użycia. Kocham witaminę C i jest ona moim ulubionym antyoksydantem od lat. W tym przypadku mamy innowacyjną bezwodną formułę wzbogaconą o 15% czystą witaminę C oraz imbir, które w synergicznym połączeniu mają skutecznie zadziałać antyoksydacyjnie, rewitalizować skórę, rozjaśnić ją i nadać jej piękny koloryt. Serum może być stosowane rano i/lub wieczorem oczywiście na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu.
Marka przeprowadziła badania przedkliniczne in vitro dotyczące efektów ochronnych i przeciwutleniających przeciwko stresowi oksydacyjnemu wywołanym promieniowaniem UVA w postaci zmniejszenia ilości reaktywnych form tlenu (ROS) oraz
badanie kliniczne przeprowadzone na 30 kobietach w wieku od 35 do 50 lat pod kontrolą dermatologiczną w niezależnym ośrodku. Uczestniczki subiektywnie oceniały skuteczność po zastosowaniu produktu dwa razy dziennie, rano i wieczorem, przez 56 dni a dodatkowo wykonano też ocenę skuteczności rozjaśniającej za pomocą Glossymeteru na podgrupie 21 uczestniczek.
Co się okazało? 97% uczestniczek stwierdziło, że skóra wygląda na bardziej nawilżoną i oczyszczoną, 93% zauważyło zmniejszenie zmarszczek mimicznych, a 17% zwróciło uwagę na jaśniejszą skórę.
Serum ma bardzo fajną konsystencję. Jest żółta, średnio gęsta, żelowa, nieco silikonowa. Przypomina odrobinę bazę pod makijaż. Pachnie też cytrusowo. Przepięknie pracuje na skórze i bardzo dobrze łączy się z innymi kosmetykami np. z kremem na noc czy z SPF. I to jest kosmetyk dla każdego. Dosłownie. Od wielu lat mówię o tym, że w pielęgnacji skóry nie może zabraknąć antyoksydantów, a witamina C jest wspaniałym składnikiem aktywnym. Mamy różne jej formy i możemy stosować ją w różnych stężeniach. Warto sięgać po witaminę C, która nie tylko walczy z wolnymi rodnikami, ale także dba o piękny koloryt naszej skóry oraz o jej naturalny blask. Dodam także, że ten shots będzie odpowiedni dla osób z cerą naczynkową, która potrzebuje uszczelniającego działania witaminy C, jak i dla osób ze skórą dojrzałą, a także dla mężczyzn.
Tutaj kupisz to serum – https://martiderm.com.pl/produkt/vitamin-c-antiox/#badania-kliniczne
Moja opinia o tym serum? Jest wspaniałe! Zero podrażnień. Zero szczypania czy pieczenia, a mam skórę wrażliwą. Stosowałam w porannej pielęgnacji i tak najlepiej się u mnie sprawdziło. Skóra po jego zastosowaniu za każdym razem była miękka i przyjemna w dotyku. Nie miałam absolutnie żadnego problemu z aplikacją innych kosmetyków. Nawilżenie pojawiało się od razu. Wygładzenie zmarszczek? Hmmm, o tym efekcie opowiem Ci za chwilę przy okazji kolejnego shots’a.
Martiderm Shots – Collagen Lift
I teraz przechodzimy do mojego kolejnego ulubieńca, ale tutaj mamy już zaawansowaną formułę opartą o 1% kolagen Bio-Tech, zawierający najaktywniejszą frakcję kolagenu, który marka połączyła z lupeolem. Po co? By zapewnić skórze efekt ujędrnienia, liftingu, wspomóc przywrócenie elastyczności skóry, pozostawiać ją miękką, gładką i piękną. No i wiem co sobie teraz pomyślisz, że przecież cząsteczka kolagenu osiada na skórze i nic nie robi. Oj nie, robi i to dużo. Przede wszystkim, jeśli zależy Ci na zmniejszeniu widoczności zmarszczek to kolagen będzie idealnym rozwiązaniem. Co ważne, w tym przypadku marka także przeprowadziła badania.
Skuteczność liftingu i test użytkowy pod kontrolą dermatologiczną oraz subiektywna ocena. Ref: DC.220.36.082
Synteza kolagenu in vitro. Ref: INF.1212.22.04. A wyniki? Bardzo proszę: 75% uczestników zauważyło efekt liftingu skóry, a aż 78% zauważyło zmniejszenie wiotkości skóry. To jest bardzo dużo. Oczywiście należy pamiętać o tym, że starzenia nie da się powstrzymać, jednak są takie preparaty, które mogą zmniejszyć jego postęp czy choćby dać nam efekty poprawy jakości skóry. To serum z kolagenem jest taką perełką i zauważą to szczególnie osoby posiadające już skórę dojrzałą.
Serum posiada lekką kremowo – żelową formułę o delikatnym różowym kolorze. Pachnie bardzo przyjemnie, a zapach szybko ulatnia się ze skóry. Bardzo dobrze łączy z każdym innym kosmetykiem. Może być stosowane rano i/lub wieczorem. Pięknie się rozprowadza i szybko wchłania. Nie powoduje ściągnięcia, szczypania, pieczenia. Nada się dla skór wrażliwych. Może być świetną alternatywą dla osób, które np. nie chcą stosować retinoidów w pielęgnacji. Nakładamy serum na całą twarz, szyję i dekolt.
Tutaj kupisz ten kosmetyk – https://martiderm.com.pl/produkt/collagen-lift/#badania-kliniczne
‼️Moja wskazówka
Ten shots działa odrobinę jak wypełniacz. Nie musisz stosować go na całą twarz, a możesz aplikować go w miejsca, gdzie widzisz zmarszczki czy utratę jędrności skóry np. okolica wokół ust, albo okolica oczu. Zaufaj mi, przetestowałam i efekt bardzo pozytywnie mnie zaskoczył 😉
Martiderm Shots – Retinol Renew
Ok, to skoro jesteśmy przy skórze dojrzałej, jędrności czy w temacie zmarszczek czas wyciągnąć coś mocniejszego. I tutaj pojawia się serum zawierające 0,3% czystego retinolu połączone z niacynamidem. Taki kompleks ma nam dać redukcję zmarszczek mimicznych, drobnych linii, wyrównać koloryt, zmniejszyć przebarwienia oraz niedoskonałości, a także zapewnić gładką i miękką w dotyku skórę. Czy tak się dzieje? Oj to maleństwo ma w sobie potężną moc. Słyszałam opinie, że daje o sobie znać nawet w przypadku skór, które już mają zbudowaną tolerancję na retinol. W moim przypadku jak na razie jest ok. Dlatego „jak na razie”? Bo wprowadziłam ten kosmetyk do mojej pielęgnacji dopiero 2 tygodnie temu po powrocie z greckich wakacji. Nie chciałam ryzykować, że podczas wysokiego promieniowania może coś złego stać się z moją już wrażliwą skórą. I to była dobra decyzja. Jak na razie widzę, że skóra jest bardziej wygładzona. Nie mam problemu z przebarwieniami ani zmianami trądzikowymi, więc nie będę mogła potwierdzić czy tutaj ten shots się sprawdził. Natomiast zapraszam Cię do śledzenia mojego Instagrama, bo tam będę robiła aktualizacje.
Ten kosmetyk możesz zakupić tutaj – https://martiderm.com.pl/produkt/retinol-renew/
To serum posiada kremową konsystencję, która nie pozostawia tłustego filmu i nie odczuwamy po aplikacji żadnej lepkości. Producent zaleca, by aplikować formułę na oczyszczoną oraz suchą skórę w wieczornej pielęgnacji. Co ważne, wprowadzamy ten produkt na początek 2-3 razy w tygodniu i stopniowo zwiększamy jego częstotliwość. Pamiętamy także o SPF w ciągu dnia. Dodam jeszcze, że serum pięknie pachnie. I super rozwiązaniem jest właśnie to, że ma formułę kremową, bo nie trzeba po nim nakładać już innego kosmetyku. Bardzo podoba mi się takie rozwiązanie. Komu polecam? I tutaj znów się powtórzę, że będzie do kosmetyk odpowiedni dla każdej osoby, która chce działać już prewencyjnie, jak i dla skór dojrzałych.
Martiderm Shots – Hyaluronic Firm
No i teraz przejdziemy do produktu, który moim zdaniem powinien się znaleźć na kolejnym ważnym miejscu zaraz po witaminie C. To jest serum na bazie kompleksu 5 rodzajów kwasów hialuronowego o różnej masie cząsteczkowej, który został połączony z proteoglikanem Proteum 89+. Po pierwsze nawilżenie – absolutna podstawa dbania o skórę i coś, na co musi zwrócić uwagę każdy. Bez względu na to czy posiadamy skórę tłustą czy suchą. Nawilżenie musi być. A po drugie – pamiętamy, iż skóra dobrze nawilżona też lepiej pracuje, lepiej przyjmuje składniki aktywne, mamy na niej mniej zmarszczek, jest bardziej wygładzona i zdrowa. W związku z czym zwracam Ci szczególną uwagę na ten shots.
Lekko wodnisto – żelowa formuła o świeżym zapachu i delikatnym niebieskim zabarwieniu. Nie pozostawia na skórze tłustego filmu, szybko się wchłania, nie daje efektu ściągnięcia. Bardzo dobrze łączy się z każdym kremem, nie roluje, a sam kosmetyk może być stosowany w porannej i/lub wieczornej pielęgnacji. Dla każdego bez względu na wiek. Do każdego typu skóry. Cudowne uzupełnienie pielęgnacji. Nawilżenie bardzo szybko odczuwalne. Słyszałam opinie od pewnych osób, które odniosły wrażenie, iż przy stosowaniu takiego kosmetyku ich skóra była jakby „napita”. Robiła się bardziej jędrna. Cudeńko.
Tutaj kupisz ten produkt – https://martiderm.com.pl/produkt/hyaluronic-firm/
Dodam jeszcze informację o badaniach, które zrobiła marka. Otóż badanie kliniczne przeprowadzone na 30 mężczyznach i kobietach w wieku od 25 do 50 lat pod kontrolą dermatologiczną w niezależnym ośrodku wykazało, iż 100% uczestników zgodziło się, że ten kosmetyk daje natychmiastowe nawilżenie! WOW! A aż 97% stwierdziło, że ich skóra jest bardziej jędrna. Uczestnicy oceniali subiektywnie skuteczność serum po jego zastosowaniu dwa razy dziennie, rano i wieczorem, przez 56 dni. A sama ocena skuteczności nawilżania została wykonana za pomocą korneometru CM825 na podgrupie 20 uczestników po pierwszym zastosowaniu.
Martiderm Arbutin Dark Spots
No i teraz wejdziemy na troszkę inny poziom i w inne działanie, bo tutaj mamy serum z wysoką koncentracją arbutyny, aż 5% i kwasu glicyryzynowego, czyli enoksolonu. Dlaczego takie połączenie? Bo efekty jakie mamy uzyskać przez zastosowanie tego shots’a to przede wszystkim rozjaśnienie i równanie kolorytu, redukcja przebarwień i poprawa kondycji skóry. Nie mogę potwierdzić, czy przebarwienia rzeczywiście znikają, bo zwyczajnie ich nie mam. Natomiast rezultat w postaci rozjaśnienia pojawia się dość szybko. A jak to sprawdziłam? Wróciłam z Grecji nieco opalona i od razu zabrałam się za testy. Aplikowałam serum tylko w porannej pielęgnacji no i efekt znikania opalenizny następował w bardzo szybkim tempie. Oczywiście, jeśli chodzi o przebarwienia, które pojawiają się ze względu na różne czynniki to jest inna bajka. Mimo wszystko chcę Ci powiedzieć, że taki kosmetyk w ofercie Martiderm również jest i warto wziąć go pod uwagę.
Tutaj mamy kremowy żel o delikatnym czerwono – pomarańczowym zabarwieniu. I znów bardzo fajny zapach. Podobnie jak w przypadku wcześniej opisanych shots’ów serum dobrze łączy się z innymi kosmetykami, nie roluje, nie podrażnia, nie powoduje pieczenia czy zaczerwienienia. Komu polecam? Każdej osobie, która boryka się z przebarwieniami ( bo warto wypróbować i sprawdzić, czy zadziała ). Jeśli Twoja skóra jest poszarzała, zmęczona, ma nierówny koloryt. To serum będzie fajnym wyborem.
Tutaj możesz kupić ten produkt – https://martiderm.com.pl/produkt/arbutin-dark-spots/
No i jeszcze informacja o badaniach. Przeprowadzono je na 30 mężczyznach i kobietach w wieku od 29 do 60 lat pod kontrolą dermatologiczną w niezależnym ośrodku. Uczestnicy subiektywnie oceniali skuteczność po zastosowaniu produktu dwa razy dziennie, rano i wieczorem, przez 56 dni. A na stronie marki, pod opisem produktu znajdziesz dokładne wyniki 😉
Martiderm Salicylic Imperfections
I na zakończenie mojej dzisiejszej opowieści ostatni shots w postaci kremowego żelu bazującego na 2% kwasie salicylowym połączonym z olejkiem z drzewa herbacianego. Wisienka na torcie, bo od lat głośno mówię o tym, że te dwa składniki aktywne dają genialne efekty. Odblokowanie ujść gruczołów łojowych, wyrównanie kolorytu, zmniejszenie występowania zaskórników i do tego przywrócenie równowagi w skórze. Jestem na tak, a osoby posiadające skórę mieszaną, tłustą, trądzikową, borykające się z problem tzw. zapchanych porów będę zachwycone.
Tutaj kupisz to serum – https://martiderm.com.pl/produkt/salicylic-imperfections/
Lekki zielony kolor kremowego żelu o świeżym zapachu. Uwaga, praktycznie nie wyczujesz tutaj charakterystycznego aromatu olejku z drzewa herbacianego, więc nie musisz się tym martwić. Zero lepkości, tłustości. Nie ma mowy o żadnym tłustym filmie. Serum natychmiast się wchłania i pozostawia skórę matową. Coś dla fanów właśnie takiego efektu końcowego na skórze.
Bardzo zaciekawiły mnie też wyniki badań. Okazuje się, że aż 100% uczestników stwierdziło, że ten kosmetyk reguluje nadprodukcję sebum, a 94% z nich potwierdziło, iż zmniejszają się niedoskonałości skóry. Badanie kliniczne zostało przeprowadzone na 32 mężczyznach i kobietach w wieku od 25 do 50 lat pod kontrolą dermatologiczną w niezależnym ośrodku. Uczestnicy subiektywnie oceniali skuteczność po zastosowaniu produktu dwa razy dziennie, rano i wieczorem, przez 56 dni.
Podsumujmy teraz ten dość długi post. Czy takie shots’y są dobrym rozwiązaniem w pielęgnacji? TAK! Nie ma tu nadmiaru składników aktywnych. Z drugiej strony możemy też je fajnie łączyć. Dla przykładu: rano witamina C, a wieczorem kolagen. Albo rano kwas hialuronowy, a wieczorem retinol. Kolejna sprawa – każdy znajdzie coś dla siebie. Mamy tutaj ukierunkowane działanie dopasowane do potrzeb skóry. Wspaniałe konsystencje, które genialnie pracują na skórze. Przyjemne zapachy. I co najważniejsze – widoczne działanie potwierdzone przez markę w badaniach. Daj znać w komentarzu, czy skusisz się na któryś z tych kosmetyków?
Polecam przeczytać – https://www.cococollection.pl/2025/07/07/martiderm-proteos-screen-spf-50/
XOXO
autor posta – kosmetolog Anita Kobus. Post powstał we współpracy z marką.















Hey, zaciekawiły mnie te shoty!!!!! Na pewno wezmę ten nawilżający 😉 dla Moich Mam na urodziny na pewno w najbliższym czasie skuszę sie ten z kolagenem. Maja urodziny we wrzesniu;) Zapowiadaja sie ciekawie.
Zapowiadają super, a jeszcze lepiej działają 🙂 Super pomysł na prezent!
Hej hej kochana ja właśnie z mama zaczęłyśmy testować colagen lift i jeśli się sprawdzi to pewnie ja przetestuję retinol a moja mama witamine C. pozdrawiamy
Wspaniale! Życzę udanych testów i mam nadzieję, że skusicie się na kolejne kosmetyki Martiderm 😉