...
Przejdź do treści

CoCo Collection Blog o kosmetykach

SKIN SCIENCE stem cell-line Astral Glow Serum

  • przez
Skin Science Astral Glow COCO COLLECTION blog
Skin Science Astral Glow 
COCO COLLECTION blog

Czy nazwa Astral Glow nie brzmi ciekawie? Dziś zaprezentuję Ci kolejny kosmetyk od marki Skin Science, który pojawił się w mojej codzienej pielęgnacji. Zapraszam do lektury.

Skin Science Astral Glow – co to za kosmetyk?

Co nam obiecuje producent? Przede wszystkim ma to być kosmetyk w formie lekkiej emulsji o działaniu wyrównującym koloryt skóry, rozjaśniającym przebarwienia i opóźniającym objawy starzenia się skóry. Ma dawać efekt napiętej skóry, zapewniać redukcję zmarszczek i sprawdzać się w codziennej pielęgnacji każdego typu skóry, szczególnie dojrzałej, z fotouszkodzeniami oraz przebarwieniami. Efekty działania serum zostały potwierdzone w badaniach, gdzie już po 2 tygodniach stosowana pojawiło się nawilżenie skóry – 95%, regeneracja skóry – 90%, odżywienie skóry – 90% oraz poprawa elastyczności skóry – 90%. Co jest bardzo ciekawe i udowodnione w badaniach aplikacyjno – użytkowych na grupie 20 kobiet stosujących kosmetyk przez 2 tygodnie to redukcja wydzielania sebum oraz zmniejszenie widoczności porów.

Tutaj kupisz ten kosmetyk – https://www.skin-science.pl/product-pol-32-STEM-CELL-LINE-R-Astral-Glow-30g.html?query_id=1

Skin Science Astral Glow 
COCO COLLECTION blog

Skąd pomysł na nazwę Astral Glow?

W tym produkcie można znaleźć rozpraszające światło drobinki, które rozświetlają skórę, nadając jej subtelny i naturalny blask. I najprawdopodobniej właśnie stąd wzięła się ta nazwa, a przyznam szczerze, że mi bardzo się podoba.

Polecam przeczytać – https://www.cococollection.pl/2024/06/10/skin-science-antyoksydacyjne-serum-odmladzajace/

Co ciekawego znajdziemy w składzie?

Marka za każdym razem zaskakuje mnie czy to ilością składników aktywnych, czy to znów ich doborem. Tym razem w formule mamy lizat z roślinnych komórek macierzystych Calanthe discolor, który ma zapewnić nam biostymulację tkankową, poprawić jędrność i elastyczność skóry. Jest też arbutyna, która wykazuje genialne właściwości rozjaśniające i przeciw przebarwieniom. Ostatnio jestem zakochana w tym składniku. Idziemy dalej i widzimy Palmitynian Retinolu, Octan tokoferolu, Palmitynian askorbylu, oraz zamknięty w biodostępnym dla komórek nośniku Vecticell®, który stymuluje procesy regeneracyjne i widocznie rozjaśnia przebarwienia skórne zmniejszając wskaźnik melaniny. Czekaj czekaj, bo mamy też glukonolakton, acerolę fermentowaną przez Lactobacillus spp oraz ultraniskocząsteczkowy Hialuronian sodu. Oczywiście są też zapachy, jest gliceryna, lecytyna, dwutlenek tytanu czy tlenek cynku oraz inne substancje bazowe. Uwaga, to jest kosmetyk wegański!

Polecam przeczytać – https://www.cococollection.pl/2024/10/21/skin-science-molecular-krem-zelazko/

Skin Science Astral Glow 
COCO COLLECTION blog

Opakowanie, konsystencja i inne ważne informacje

Srebrny kartonik z delikatnymi niebieskimi akcentami. Do tego szklana buteleczka z pipetką i błękitną etykietą. Podoba mi się takie połączenie 😉 Pojemność 30 g oraz data przydatności wygrawerowana na kartoniku. Bardzo fajna, wygodna pipetka. Konsystencja dokładnie taka, jak zapowiada producent, czyli lekka, mleczna i uwaga, ja nie widzę w niej żadnych wyraźnych drobinek. One muszą być tak małe, że trzeba przypatrywać się im z lupą. Serio! Kosmetyk do stosowania rano i / lub wieczorem. Zapach też mi się podoba, bo jest wyjątkowo dyskretny. A samo serum bardzo dobrze się rozprowadza, nie klei, nie lepi, nie jest tłuste, szybko wchłania i nie pozostawia na skórze żadnego ciężkiego filmu. Super sprawdza się pod krem, krem z SPF oraz podkład.

Polecam przeczytać – https://www.cococollection.pl/2024/04/22/skin-science-light-shield-spf-30/

Skin Science Astral Glow
COCO COLLECTION blog

Moja opinia o serum Astral Glow!

Lubię takie mleczne formuły. Lubię kosmetyki, które mają ciekawe składniki aktywne i takie, które są badane pod kątem działania. I nie będę ukrywać, że lubię markę Skin Science, ponieważ udowadnia ona, że można tworzyć tak ciekawe kosmetyki. Ok, powiesz – drogie! Zgodzę się z Tobą, ale tutaj wiesz za co płacisz. Nie za masową produkcję, tanie substancje, tanie bazy czy opakowania. Płacisz za technologię, za innowacyjne składniki, za badania. W przypadku tego serum efekty pojawiają się szybko, ale zanim do tego przejdę to na początek pierwsze wrażenie. Zastanawiałam się, czy to reakcja mojej skóry, która jest wrażliwa, czy to może przez działanie serum. A mianowicie delikatne szczypanie po aplikacji. Coś w rodzaju odczucia po aplikacji kwasu glikolowego. Efekt, który momentalnie znika, ale mimo wszystko nieco mnie zaskoczył. Nawilżenie? Tak! Napięcie? Natychmiast! I teraz wisienka na torcie – po 2 tygodniach stosowania mam widocznie zmniejszone pory na policzkach. Szczerze? Nie wierzyłam, a jednak. Skóra ma piękny blask, jest promienna i wygląda cudownie. Nie potwierdzę Ci, czy znikają przebarwienia, bo ja zwyczajnie ich nie mam. Mogę jednak powiedzieć, że jest to kolejny wspaniały kosmetyk Skin Science! A może Ty już go znasz?

XOXO

autor tekstu – kosmetolog Anita Kobus – nie współpracuję z marką i nie jest to post sponsorowany!

COCO COLLECTION o mnie

Cześć, mam na imię Anita i oprowadzę Cię po świecie kosmetyków. 

Z zawodu jestem kosmetologiem i od dawna interesuję się skórą, dobrze dobraną pielęgnacją, ale też kosmetykami. Lubię testować nowości i sprawdzać ile z obietnic producenta rzeczywiście jest prawdą. 

Na moim blogu znajdziesz nie tylko recenzje i opinie o kosmetykach. Jest tutaj znacznie więcej!

Jeśli jeszcze Ci mało koniecznie sprawdź mój Instagram oraz kanał na You Tube – COCO COLLECTION

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Seraphinite AcceleratorOptimized by Seraphinite Accelerator
Turns on site high speed to be attractive for people and search engines.